Wiem, ze od czasu do czasu zagladaja tu moi znajomi z Polski, wiec nalezy sie im slowo po polsku. Okolicznosci smutne, ale taka jest juz nasza historia, przepelniona bolem. W Portugalii nie ma zbyt wielu polakow, a tym bardziej tutaj na poludniu, gdzie mieszkam. W takich chwilach jak te chcialoby sie byc razem. Nie moge jednak narzekac na brak zrozumienia ze strony portugalczykow. W wielu kosciolach modlono sie za nasz narod, za nasz kraj.
A my? Coz, musimy byc silni nadzieja....
Spieszmy sie kochac ludzi, bo tak szybko odchodza....
Pozdrawiam serdecznie
Sem comentários:
Enviar um comentário